Co zjeść w Albanii? 15 rzeczy, których trzeba spróbować

Chciałabym Wam dziś zaprezentować „zakamarki” albańskich kulinariów! Albańska kuchnia czasem zadziwia, a czasem jest zupełnie normalna. Będą potrawy dla śmiałków, ale też dla każdego!Dania, na które warto polować w knajpkach „u lokalsów”, ale też w sklepach spożywczych. Sprawdźcie, co zjeść w Albanii – poznajcie 15 specjałów tego kraju, których trzeba spróbować!

Co zjeść w Albanii?

  1. Małże (midhje) – owoce morza to osobna cześć tego, co albańska kuchnia ma nam do zaoferowania. Postawiłam je na pierwszym miejscu, bo były moim pierwszym odkryciem w tym kraju. Pierwsze pytanie, jakie pojawiło się w mojej głowie to: jak to jeść. Ogromna micha czarnych muszli z przepyszną zawartością to dla mnie kwintesencja morskiej, albańskiej kuchni. Po pierwsze – jemy je rękoma, co ma w sobie wakacyjny luz i egzotyczny rys. Po drugie – są doskonale przyrządzone i świeżutkie. Po trzecie – chleb maczany w sosie… kto spróbował, ten wie, o czym mówię!małże albania
  2. Tavë czyli albańska „zapiekanka” z podrobów lub mięsa jagnięcego lub koziego. Tradycyjne tavë dheu lub tavë kosi z fergese lub jogurtem. Przynoszone w glinianych naczyniu, tak gorące, że aż kipi.  Istniejące również w odmianach rybnych oraz z owoców morza. Bardzo sycące i naprawdę kultowe.
  3. Bamje inaczej okra jadalna. Roślina sprzedawana na straganach, wzbudzająca zaciekawienie i liczne pytania. Występująca w różnych częściach Europy, ale na Bałkanach przyrządzana od pokoleń. Potrawy z niej przyrządzanie przypominają leczo: warzywa, sos pomidorowy etc. Dobra opcja dla wegetarian, bo mięso nie jest obowiązkowym dodatkiem. Zatem, gdy wegetarianin zapyta: co zjeść w Albanii?, nie musi się obawiać, że pozostanie z pustym brzuchem! Co więcej, okrę coraz częściej można spotkać w polskich sklepach, więc można z nią kulinarnie poeksperymentować we własnym zakresie również po wakacjach.bamje, czyli okra jadalna - dania z tym warzywem to dobra opcja dla wegetrian
  4. Gliko – rejon Permetu, to królestwo tych słodkości. Nie ma chyba owoców czy warzyw, z których nie można przyrządzić gliko. Najpierw moczy się je w wodzie z cytryną, następnie gotuje w wodzie z cukrem w specjalnym miedzianym garze nad otwartym ogniem. Na końcu owoce z syropem zamyka się w słoikach. Wszystko precyzyjnie wyliczone i tradycyjnie przygotowywane. Najbardziej czasochłonne i znane jest gliko z orzechami!Gliko - czyli coś dla wielbicieli słodkości prosto z Albanii
  5. Żabie udka (këmbë bretkose) – jeśli jesteśmy w Permecie, to należy spróbować żabich udek! Smażony smakołyk, który kojarzy się przede wszystkim z Francją, możemy znaleźć również w różnych częściach Albanii, ale najpopularniejszy jest akurat w tamtym regionie.
  6. Paça, czyli zupa z głowy jagnięcej podawana na śniadanie! Tłusta, ciężka i z móżdżkiem, czyli atrakcja nie dla każdego. Istnieją też odmiany przypominające nasze flaki (paçë plenci). Można ją znaleźć w mniej „eleganckich” miejscach i tzw. mengjezore.

    Paça, czyli zupa z głowizny podawana w Albanii na śniadanie.
    Paça, czyli zupa z głowizny podawana w Albanii na śniadanie. Pyszna potrawa, którą nie każdy ma odwagę spróbować.
  7. Trileće – wspominam o tym ciachu zawsze! Niby nic, ale jednak WIELKIE coś! Biszkopt, trzy rodzaje mleka i karmel. Niebo w gębie dla łasuchów. Albańska kuchnia ma dużo pysznych słodkości do zaoferowania!
  8. Jagnięcina lub koźlina (mish qengji / mish keci) – mięso, które w Polsce jest albo strasznie drogie albo prawie niespotykane! Zwykle w restauracjach możemy podziwiać całe jagnię, które piecze się na rożnie. W menu znajdziemy m.in.: żeberka (brinje), befsztyk (byftek), (berxolle) itp.
  9. Głowa lub jądra (jagnięcina) (kokë qengji) – części ciała, które niekoniecznie wyobrażamy sobie w naszym jadłospisie, ale jednak są przygotowywane i potrafią być naprawdę smaczne.image007
  10. Kabuni – deser z mięsem, czyli coś co wydaje się nieprawdopodobne. Najpierw ryż smażymy na maśle, dodajemy cukier, rodzynki oraz… baraninę! Najpopularniejszy w Kruji – można go skosztować np. w niektórych restauracjach na „tureckiej uliczce”.
  11. Byrek oczywiście najważniejszy posiłek każdego miłośnika bałkańskiej kuchni! Mięsko, szpinak, biały ser lub pomidory zawinięte w ciasto filo. Zwykle pierwsza kulinarna miłość każdego bałkanomaniaka. Koniecznie z dhallem, czyli jogurtem pitnym z dodatkiem soli!image001
  12. Kërnacka, czyli inaczej qofte, ale te pochodzące z Korczy! Podobno to miasto jest uważane wręcz za stolicę tych kotlecików z mielonego mięsa! Kuchnia w Korczy jest znakomita i idealna do biesiad przy kuflu piwa! Ciekawostką jest, że z ryżem (pilaf) też często są jadane na śniadanie.
  13. Sery – każdy region ma swój smak. Z mleka krowiego, koziego, owczego. Białe, słone (djathi i bardhë) – obecne na każdym bufecie śniadaniowym. Żółte typu kackavall fantastyczne jako dodatek do wina! Albańska kuchnia serami stoi!

    Albańskie sery to coś, czego trzeba spróbować będąc tam
    Co zjeść w Albanii? Sery, to coś, czego koniecznie trzeba spróbować. Albania oferuje wiele ich rodzajów.
  14. Jogurt z miodem i orzechami (Kos me mjaltë dhe arra) – prostota i samo zdrowie. Polecam spróbować na przełęczy Llogara, gdzie wszystkie składniki są pod ręką. Warto też kupić w Albanii miód i przywieźć jako pamiątkę!Jogurt z miodem i orzechami, czyli prosty i pyszny albański deser
  15. Kukurec czyli płucka zawinięte w jelita. Lub arapash, czyli rodzaj „mamałygi” z mąki kukurydzianej z podrobami (danie typowe dla regionu Laberii). Brzmi egzotycznie? Takich wariacji na temat podrobów jest o wiele więcej! Każdy wielbiciel takich oryginalnych przysmaków będzie zachwycony!

W komentarzach podzielcie się z nami, czego próbowaliście w Albanii. Może jest coś, czego chcieliście skosztować, ale nie znaleźliście? Co najbardziej przypadło Wam do gustu? Czy coś Was odrzuciło? Czekamy na Wasze opinie co zjeść (lub nie) w Albanii! 🙂

wycieczki

9 thoughts on “Co zjeść w Albanii? 15 rzeczy, których trzeba spróbować

  1. Jogurt pitny z solą to Ajran. Dhall to danie kuchni indyjskiej.
    Wszystkie te smakołyki są bliskie memu sercu.
    Pozdrawiam

  2. Wspaniałe czarne małże i inne morskie pyszności można zjeść w niepozornej knajpce- sklepie rybnym na wylocie z Vlory w kierunku Orikum przy punkcie informacyjnym w porcie

    1. Czy można prosic jeszcze o tenie fajne miejsca do zjedzenia czegos malego lokalnego na lunch nie dla turystow ale tam gdzie jadają miejscowi we Vlorze?

Leave a Reply