Macedonia i co dalej?

Pytania dotyczące trasy przejazdu do Albanii pojawiają się nader często. We wcześniejszym wpisie opisywałam drogę przez Kosowo, dziś czas na Macedonię. Garść praktycznych informacji, ale też inspiracje jak taką trasę można sobie urozmaicić.

foto: Iza Kulig

Informacje praktyczne

Granice: aby wjechać do Macedonii wystarczy dowód osobisty.

Drogi: w Macedonii drogi są dobre. Część tras A1 i A2 jest płatna. Płaci się odcinkowo i opłaty wahają się od 0,5 euro do 1,5 euro. Można płacić kartą, denarami lub euro.

TU ZNAJDZIECIE DOKŁADNY WYKAZ TRAS I PŁATNOŚCI.

Waluta: Denary, ale w części turystycznych miejsc można w euro. Kurs to 1 euro = 62 denary.

Język: językami urzędowymi są macedoński i albański, ale jak chodzi o ten drugi to możemy się nim dogadać tylko w miejscowościach zamieszkałych przez mniejszość albańską, czyli np. Tetovo, Gostivar czy Kumanovo. Poza tym, zwłaszcza w ośrodkach turystycznych, popularny jest język angielski.

Jedzenie: króluje pyszna bałkańska kuchnia. Jest tanio, dużo, smacznie. Można wymienić chociażby słynną zapiekaną fasolę, czyli tavcze grawcze. Jest też dużo grillowanego mięsa, zwłaszcza bałkańskich przysmaków jak cevapy czy pljeskavica, ale także selsko meso czy wariacje na temat wieprzowiny. W rejonach bliższych Albanii dostaniemy również jagnięcinę, a Mawrowo znane jest z dziczyzny. Pomidory, papryka i inne warzywa smakują w Macedonii genialnie. Mają również świetne sery! Do tego wszystkiego oczywiście koniecznie wino lub rakija.

Dodam do tego dwa absolutne hity: ajwar i makalo. Jak pierwszy przysmak jest znany w Polsce i wiele osób próbowało tej pasty z pieczonej papryki to drugi bardziej kojarzy się z grą w karty. Makalo to po prostu pasta z czosnku! Charakterystyczna dla regionu Ochrydy, pasuje zarówno do chleba jak i zupy rybnej podawanej na brzegu jeziora.

Pyszne macedońskie jedzenie

Opcja 1

Najszybsza opcja to wjazd do Macedonii z Serbii przez przejście Presevo/Tabanovce, a następnie przejazd A1 w kierunku Kumanova i odbicie w stronę Skopje drogą A2, którą tak naprawdę dotrzemy już prawie do samej granicy z Albanią w Kafasan-Qafa Thane lub Tushemisht-Sveti Naum.

Plan minimum zwiedzania zakłada oczywiście stolicę Macedonii, czyli Skopję oraz cudowną Ochrydę. Tu od razu polecajka! Jeśli chcecie zanocować w Skopje lub zwiedzić ją z przewodnikiem odezwijcie się do Davida Trajkovskiego! W Ochrydzie natomiast koniecznie zwiedzanie z Anią Wojtas znaną również jako Anka Ochrydzianka.

Zwiedzanie stolicy można zacząć od twierdzy, z której roztacza się widok na miasto, a następnie przespacerować się do centrum żeby zobaczyć słynne pomniki, których jest w Skopje kilkaset. Oczywiście obowiązkową atrakcją jest kawa lub obiad na Starym Bazarze, gdzie poczujemy też trochę albańskiego klimatu. Bardzo fajnie prezentuje się restauracja Pcella. Obie części miasta łączy przerzucony nad Wardarem Kamienny Most z XV w.

Ochryda natomiast to zarówno możliwość zwiedzania jak i wypoczynku nad brzegiem jeziora. Możemy wybrać tam hotelik w starej części miasta, w centrum lub położony na obrzeżach, ale przy plaży i z basenem. Jeśli nie planujemy dłuższego pobytu bardzo polecam nawet krótki spacer po centrum miasta i przejazd wzdłuż jeziora aż do monasteru św. Nauma.

Opcja 2

Jeśli chcemy wybrać wymienioną w pierwszym punkcie trasę, ale mamy ochotę na więcej atrakcji to polecam do Skopje i Ochrydy dodanie Kanionu Matka oraz Tetova, które znajdują się na trasie.

W kanionie można wybrać się na malowniczy rejs lub trekking. Natomiast w Tetovie znajduje się jeden z najpiękniejszych bałkańskich meczetów, czyli Kolorowy Meczet.

Opcja 3

Możemy jeszcze bardziej podkręcić emocje! Wystarczy za Gostivarem odbić na Mavrovo! Jest to miejsce dla wielbicieli górskich klimatów, a Ci co chcą zwiedzać mogą odwiedzić monaster św. Jovana Bigorskiego założony w XI w. Znajduje się tam pięknie wykonany ikonostas z XIX w. Rzeźbiony przez kilkanaście lat przedstawia ponad 200 postaci zwierzęcych i ponad 500 ludzkich!

W parku znajduje się fajna baza turystyczna, a bardzo fajnie i tradycyjnie można zjeść np. w Mal Odmor. Mavrovo dodatkowo znane jest jako kurort narciarski.

Opcja 4

Jeśli widzieliśmy już Jezioro Ochrydzkie może warto wjechać do Albanii przejściem w Blato ? To opcja dla osób, które chcą zwiedzić mniej znane części Albanii i nie śpieszy im się nad morze. Opcja ta pozwoli nam na zdobycie najwyższego szczytu Korab. Można to zrobić zarówno od albańskiej jak i macedońskiej strony. Te transgraniczne rejony nie są bardzo znane i często trafiają tam „najodważniejsi”, ale każdy miłośnik górskich klimatów będzie zachwycony.

Widok na jezioro Ochrydzkie

Opcja 5

Jedną z tras, które prowadzą przez Ochrydę można wzbogacić przejazdem przez Galicicę i zobaczenie jeziora Prespa. Wtedy wybieramy przejście graniczne w Stenje.

Ta wariacja sprawi, że nie stracimy dużo czasu, a pozwoli nam podziwiać piękny widok zarówno na oba jeziora ze szczytów Galiczycy. Dodatkowo region jeziora Prespa jest interesujący i może stanowić fajną alternatywę dla miłośników takich „zagubionych perełek”, gdzie przenikają się różne kultury. Kolejna atrakcja to możliwość eksploracji okolic Korczy.

W winiarni STOBI

Opcja 6

Będzie to najmniej klasyczna opcja. Tym razem omijamy Skopje i trzymamy się trasy A1. Mijamy Wełes i trafiamy do raju wielbicieli wina. Polecam nocleg w jednej z winiarni w Demir Kapija oraz degustacje. Możemy zacząć od Stobi, gdzie zwiedzimy stanowisko archeologiczne, a następnie zjemy lunch kosztując wina. Później możemy wybrać nocleg w klimatycznej winiarni. Polecam najbardziej Popova Kulę i Queen Maria. Można też zajrzeć do producenta najpopularniejszego wina T’ga za jug czyli do Tikves (tak też z resztą nazywa się ten winny region)

Następnego dnia można zahaczyć o klimatyczny Prilep i miasto konsulów, czyli Bitolę.

Na pewno jest to trasa dla tych, którym się nie śpieszy, bo atrakcji jest sporo. Później możemy pojechać w kierunku jeziora Prespa lub Ochrydzkiego, a także, jeśli naszym celem jest południe Albanii np. do Ksamil, można wybrać drogę przez Grecję.

Na zdrowie 🙂

Opcja 7

To połączenie przejazdu przez Kosowo i Macedonię. Trasy przez ten pierwszy kraj opisywałam we wpisie „Kosowo i co dalej”. Po przekroczeniu granicy (Hani i Elezit-General Janković lub Globocice – Jazince) możemy wybrać jedną z powyższych opcji. Taki miks pozwala nam na fantastyczny bałkański trip, bo przejazd przez te 3 kraje pozwalają na zobaczenie Bałkanów Zachodnich z kilku perspektyw.

PAMIETAJCIE, ŻE MOŻESZ POJECHAĆ NA WYCIECZKĘ DO MACEDONII ZE MNĄ!

Leave a Reply