Życie w Albanii – za czym tęsknię w kraju orłów

Życie w Albanii – blaski i cienie

Pytania o to, jak wygląda moje życie w Albanii, pojawiają się tak naprawdę w trakcie każdej wycieczki. Odpowiadam, zgodnie z prawdą, że po prostu dobrze. Podkreślam zwykle, że jednak należę do grupy uprzywilejowanej i niektóre codzienne problemy mieszkańców są mi dalekie.

Continue reading „Życie w Albanii – za czym tęsknię w kraju orłów”

Macedonia i co dalej?

Pytania dotyczące trasy przejazdu do Albanii pojawiają się nader często. We wcześniejszym wpisie opisywałam drogę przez Kosowo, dziś czas na Macedonię. Garść praktycznych informacji, ale też inspiracje jak taką trasę można sobie urozmaicić.

Continue reading „Macedonia i co dalej?”

Co zwiedzać w Albanii poza sezonem, czyli czas na CityTour

Poza sezonem turystycznym loty do Albanii nie są tak popularne, jak w lecie. Jednak podróż do Albanii na kilka jesiennych lub wiosennych dni jest możliwa dzięki połączeniom lotniczym. Jest to ogromne ułatwienie nie tylko dla Polaków tu mieszkających, ale także dla osób, które lubią podróżować poza szczytem, kiedy w takich krajach jak ten, jest mniej turystów, a temperatury nie przekraczają 30 stopni. Często w tym okresie część atrakcji jest niedostępnych, jednak Albania bezludną wyspą nie jest i nadal pozostaje wiele opcji do zwiedzania, właściwie w każdym regionie tego kraju. 

Jak zaplanować wyjazd do Albanii wiosną i jesienią?

Okres ten dobrze sprawdzi się nie tylko na typowe długie wakacyjne wojaże, ale także na krótsze wypady, które po prostu pozwolą nam się na chwilę oderwać od codzienności. 

Hotele są tańsze niż w sezonie i w ten sposób można znaleźć super hotel ze SPA w cenie, o której możemy pomarzyć latem. Tirana posiada także fajne zaplecze małych butikowych hoteli, które znajdują się w centrum miasta. Łatwo wtedy zaplanować zwiedzanie i inne rozrywki.

W kwestii zwiedzania pozostałych destynacji – ze stolicy nadal łatwo poruszać się autobusem, można wynająć auto, ale osoby, które zdecydują się na pobyt w Durres czy Golem, mogą ruszyć z nami na pierwsze w sezonie wyprawy po Albanii

Pogoda w Albanii poza sezonem

Niestety nie możemy liczyć na lato w pełni przez cały rok, co czasem niektórych zaskakuje! W Albanii też jest zima, też są okresy słabej pogody, ale to nie przeszkadza w zwiedzaniu. Jak doskonale wiemy nie ma złej pogody, tylko złe ubranie, więc część atrakcji, które Wam zaproponuję od czynnika klimatycznego są uzależnione tylko częściowo albo wręcz w ogóle.

Jakich temperatur można się spodziewać? Po pierwsze musimy podzielić sobie Albanię na nadmorską i kontynentalną i górską. Przykład? Byłam niedawno w rejonie Korczy oraz Jeziora Ochrydzkiego czyli raptem niecałe 3 godziny od Durres. I co? Nad morzem i w Tiranie było ponad 20 stopni, a u mnie kilkanaście stopni mniej!   

Średnia temperatur jest bardzo fajnie rozpisana na stronie TRAVELPLANET.

Albania – mapa klimatyczna

Foto: Iza Kulig

Co zwiedzać w Albanii poza sezonem turystycznym?

W okresie wiosennym i jesiennym w Albanii najlepszą opcją zdaje się postawienie na CityTour, czyli zwiedzanie miast, a tych w wartych uwagi w tym regionie nie brakuje.

Po pierwsze: Tirana i Kruja

Tirana

Nie dajcie sobie wmówić, że w Tiranie NIC nie ma! Ktoś musiał mieć słabego przewodnika lub posłuchać właśnie takiego gadania i nastawić się negatywnie. Tirana, jako stolica jest atrakcyjną opcją na city break! Pozwólcie, że nie będę wchodziła w szczegóły dotyczące klimatu tego miejsca, ale wymienię część najważniejszych atrakcji z bardzo krótkim opisem. 

  • Bunk’art 1 – muzeum zaaranżowane w największym bunkrze z czasów bunkieryzacji. Czym była bunkieryzacja? Ile bunkrów wybudowano? Kim był Enver Hodża? Tego wszystkiego dowiecie się właśnie tam! I to po polsku, bo dostępny jest audio guide, który nagrywałam dla Bunk’artu!
  • Bunk’art 2 – kolejne muzuem w bunkrze. Mniejsze od jedynki, ale bardzo ciekawe, bo i położone w centrum miasta, więc łatwiej je zwiedzić nawet „przy okazji” kawy na deptaku lub zwiedzania ścisłego centrum.
  • Dajti – Park Narodowy Dajti to miejsce, gdzie można wybrać się na trekking, zobaczyć Tiranę w pełnej krasie, a także zjeść obiad z pięknym widokiem lub nawet zanocować. Na pewno atrakcją samą w sobie jest wjazd kolejką Dajti Ekspres.
  • Dom Liści – kolejne muzuem poświęcone czasom komunistycznym, a w tym wypadku konkretnie działaniom Służby Bezpieczeństwa (Sigurimi).
  • Muzeum Historyczne – klasyczne muzeum, którego budynek ozdabia słynna mozaika znana z każdej pocztówki z Tirany. Myślę, że każdy znajdzie tam coś dla siebie, ale oczywiście, jeśli lubicie zwiedzać muzea. Całość może trochę przytłaczać, bo przejście i zainteresowanie się każdym okresem historycznym może zająć nam nawet 3 godziny!
  • Galeria Narodowa – jeśli interesuje was sztuka, w tym ta socrealistyczna to miejsce dla Was. Dodam, że warto zajrzeć za budynek galerii…
  • Stadion Narodowy – coś dla fanów piłki nożnej, to stadion otwarty w 2019 r. może pomieścić 22 300 osób, a 112 metrowa wieża jest jego wizytówką.
  • centrum Tirany – klasyczny spacer po centrum od placu Matki Teresy do placu Skanderbega. Na trasie zobaczymy budynki z czasów Ahmeta Zogu, faszystowskich Włoch i komunizmu. Możecie dowiedzieć się więcej i zwiedzać z przewodnikiem mojego autorstwa.
  • deptak Toptani – miejsce na spacer, kawę i spokojne obserwowanie tirańskiego życia
  • twierdza Tirany (Kalaja e Tiranes) – miejsce modne i ładnie zaprojektowane. Stanowi przedłużenie deptaka Toptani i jak nazwa wskazuje znajdowała się tam kiedyś twierdza, której mury otaczają ten zakątek gastronomiczno-kawowy.
  • Nowy rynek (Pazari i ri) – też modne i kolorowe miejsce z kawiarniami i restauracjami, a także z ryneczkiem, gdzie można dostać lokalne produkty, warzywa i owoce.
  • Blloku – kiedyś zamknięta dzielnica dygnitarzy komunistycznych, dziś najbardziej imprezowe miejsce w stolicy. Znajduje się tam też bardzo dużo pubów i kawiarni.
  • Park miejski – jego powierzchnia to prawie 157 ha, spotkamy tam zarówno spacerowiczów, jak i wielbicieli joggingu, a nad brzegiem sztucznego jeziora można smacznie zjeść i wypić kawę.
  • Dom-muzeum Ismaila Kadarego – ciekaowstka dla wielbicieli pisarza.

To tylko część atrakcji, ale mogą one wypełnić nam nie jeden dzień! Na pewno Tirana spodoba się wszystkim, który lubią „włóczyć” się po mieście i poznawać lokalny koloryt poprzez spędzanie czasu w kawiarniach, pubach i restauracjach. W taki sposób można chłonąć Tiranę w pełni!

Czy wiecie, że Tirana jest jedną z najlepszych stolic europejskich dla miłośników jedzenia? Tak zwani „foodies” sprawili, że Tirana wylądowała na 4 miejscu rankingu stolic z najlepszą kuchnią! To samo miejsce udało się osiągnąć również w kategorii kuchni wegetariańskiej.

Kruja

Historyczne miasto „rzut beretem” od Tirany, które jest bardzo często z nią łączone w postaci jednodniowej wycieczki. Znane ze starego bazaru nazywanego też turecką uliczką, gdzie dostaniemy masę pamiątek.

Najważniejsza jest jednak twierdza, z której roztacza się super widok. Najpierw wchodzimy przez bramę i może oddać się eksploracji atrakcji wewnątrz murów. Na terenie twierdzy znajdują się dwa muzea: bohatera narodowego Skanderbega (nowy budynek odbudowanego zamku) i etnograficzne, na potrzeby którego zaadoptowano dom rodu Toptani. W południowej części twierdzy zobaczymy m.in. bektaszycką świątynie z XVIII w.

Na twierdzy można zjeść tradycyjne tave dheu lub po prostu wypić kawę „po turecku” przygotowywaną w tygielku zwanym dżezwą. Jeśli jesteśmy zmotoryzowani i mamy trochę odwagi możemy podjechać na górę do świątyni Sali Saltik. Widok jest spektakularny!

Foto: Marek Lieder

Po drugie: Berat

Czyli sławne miasto tysiąca okien, którego nie powstydził się pokazać nawet Pan Robert Makłowicz w jednym z odcinków swojego programu, zachwalając miejscowe świeże i oryginalne specjały regionu. Jednak Berat, to nie tylko smakowita kuchnia, ale także wiele interesujących miejsc do odwiedzenia.

O mieście więcej pisałam w tekście „Miasto tysiąca ikon„, ale pozwolę sobie zrobić listę najważniejszych zabytków:

  • Twierdza – ta beracka twierdza to nie tylko mury obronne i wieże, ale także zamieszkała po dziś dzień dzielnica, gdzie w zakamarkach ukryte są małe cerkiewki
  • Muzeum Ikon im. Onufriego – składa się z dwóch części: jedna to przestrzeń katedry, gdzie możemy zobaczyć oryginalne wnętrze cerkwi z ikonostasem, a druga część to bardziej klasyczna ekspozycja ikon.
  • Muzeum Etnograficzne – znajdująca się w jednym z tradycyjnych domów ekspozycja z ogromnym bogactwem eksponatów
  • Muzeum Salomona – czyli inaczej muzeum historii Żydów w Albanii. Wiedzieliście, że Albańczycy mają piękną historię chronienia Żydów w czasie II wojny światowej? Można się tam o tym dowiedzieć!
  • Meczet Królewski i świątynia bektaszytów – znajdujące się w dzielnicy Mangalem tzw. centrum islamskie to meczet z XVI w. (to co widzimy to głównie rekonstrukcja z XIX w.) oraz przepięknie ozdobiona tekkie z XVIII w.
  • cerkiew św. Michała – górująca nad dzielnicą Mangalem świątynia z XIV w.

Z kolei, jeśli macie ochotę spróbować smaków, jakich doświadczył Pan Makłowicz w Beracie, zachęcamy do wybrania się z nami na wycieczkę do Beratu, w której doświadczycie niezapomnianych bałkańskich smaków i czeka na Was degustacja w winiarni Cobo!

Po trzecie Kosowo

Krótki przedsezonowy wyjazd do Albanii można urozmaicić zwiedzając te dwa kraje jednocześnie, bowiem odległość jest przystępna do pokonania. 

Kosowo obfituje w wiele pięknych i interesujących miast, jak chociażby Prisztina czy Prizren.

W Prizrenie możemy spacerować po zabytkowej starówce w stylu osmańskim, ale też zdobyć twierdzę, która góruje nad miastem i daje możliwość zobaczenia spektakularnej panoramy. 

Foto: Iza Kulig

Co odpuścić?

Nie wszystkie atrakcje popularne w lecie są dostępne lub fajne zimą lub nawet wiosną. 

Zacznijmy od rejsów: na Koman i na wyspę Sazan. Prom na jeziorze Koman, którym można dostać się do Bajram Curri, a później do Valbony kursuje cały rok (tylko ten firmy Alpin), ale już wycieczki łódkami po jeziorze i do ujścia rzeki Shala nie są organizowane. Prom jest opcją do przyjęcia, ale przygotujmy puchówkę, czapkę i szalik, bo w górach jest naprawdę zimno! Rewelacyjną pogodę ze słoneczkiem możemy ustrzelić, ale nie bierzmy jej za pewnik. Uważajmy także na szlaku ze względu na śnieg i krótkie dni. Dodam, że możemy mieć problem ze znalezieniem noclegu, a jak już go znajdziemy. to pozostaje kwestia ogrzewania, a raczej jego braku.

Rejsy morskie w zatoce Vlory czy Sarandzie też się nie odbywają. Jeśli nawet znajdziemy kogoś z małą łódką czy motorówką, to wszystko zależy… powtórzę to po raz setny… od pogody.

Narty… chyba że w Macedonii lub Kosowie – tam są kurorty narciarskie. W Albanii można teoretycznie pojeździć na nartach w Shishtavec i Dardha, ale naprawdę szkoda zachodu.

Sylwester… trzeba pamiętać, że w Albanii to święto przede wszystkim rodzinne! Albańczycy do północy głównie siedzą w domach, wychodzą puszczać fajerwerki i dopiero albo idą na imprezę albo idą spać. Są organizowane kolacje, ale przychodzi się na nie najczęściej z całą rodziną i spodziewajmy się, że jeśli muzyka to jednak albańska i tańczenie w kolo. Nie ma tradycji zabawy, jak w Polsce. Wielkich plenerowych koncertów i mega imprezowego klimatu. Jedyna nadzieja w Polonii, która na pewno coś będzie organizować. 

Jak widać, Albania poza sezonem letnim, to ciągle atrakcyjne turystycznie miejsce, które warto uwzględnić na wiosenny lub jesienny urlop. Propozycje wymienione wyżej, to tak naprawdę tylko namiastka możliwości – nie zapominajmy o takich miastach jak Kruja, Korcza, czy też cały region południowy aż po Gjirokastrę, które również warte są uwagi.

Wycieczki z Moją Albanią w kwietniu i maju

Jeśli macie ochotę wybrać się w tym czasie na wycieczkę bez zmartwień o transport, przewodnika i lunch, to gorąco zapraszamy Was do rezerwacji terminów w kwietniu i maju na wyjazdy:

Możemy zająć się także rezerwacją hotelu! Nie podajemy cen, bo każde zapytanie będzie wyceniane indywidualnie! Odbiór z Tirany lub Durres/Golem.

Organizujemy również noclegi i transfery z lotniska w wybrane przez Was miejsce!

Jak zamieszkać w Albanii?

Albania stała się modna, nie tylko jako kierunek wakacyjnych wojaży, ale także miejsce zamieszkania. Coraz częściej pojawiają się pytania o kwestie prawne dotyczące przeprowadzki i rozpoczęcia nowej drogi życia, czyli tego jak zamieszkać w Albanii.

Continue reading „Jak zamieszkać w Albanii?”

Ceny w Albanii – 2020 (restauracje)

Ceny w Albanii to najczęściej wyszukiwane hasło przed wakacjami w tym kraju. Oto druga część wpisu o cenach, gdzie będzie można zapoznać się z przykładowymi cenami w restauracjach i barach w Golem! Continue reading „Ceny w Albanii – 2020 (restauracje)”

Ceny w Albanii – 2020

Dziś zabieramy Was do sklepu! Zapoznajcie się z cennikiem na sezon 2020!

W Albanii zakupy można zrobić zarówno w małych sklepikach jak i dużych marketach (SPAR, Conad, Big Market etc). Gdzie jest taniej? Continue reading „Ceny w Albanii – 2020”

Wakacje w Albanii – najczęściej zadawane pytania

Planując urlop każdy, potrzebuje jak najwięcej praktycznych informacji dotyczących kraju, do którego się wybiera. Przed Wami odświeżone i uzupełnione FAQ. Myślę, że przyda się, by dobrze przygotować swoje wakacje w Albanii!

Pieniądze: Ile zabrać? Co zabrać? Jak wymienić? Wypłacić? Zapłacić?

Waluta w Albanii.

Albania jest krajem dość tanim. Walutą jest tam LEK, który w Polsce nie jest powszechnie dostępny. Dlatego warto zabrać EURO (lepiej Euro niż Dolary!), którymi po pierwsze, w większości miejsc można płacić, oraz które łatwo jest wymienić w kantorach.

Aktualny kurs to ok. 116 leków = 1 euro.

Kantory w Albanii

W każdej trochę większej miejscowości znajdziemy kantor lub bank. Podobnie jest też z bankomatami. Mastercard i Visa. W bankomatach wypłacimy leki, czyli lokalną walutę (euro tylko w niektórych bankomatach i w przypadku kart do kont walutowych)! Pamiętajmy też o prowizji, która zaczyna się mniej więcej od 500 leków i uzależniona jest od banku.

W wielu miejscowościach, gdzie nie ma kantoru zwyczajowo można wymienić pieniądze np. w sklepie. Jest to oczywiście droga nieoficjalna. Jeśli wybieramy się do Golem czy Mali i Robit (okolice Durres) nie szukajmy kantoru, bo tam właśnie takie “zwyczajowe” wymienianie kasy króluje. 

Jeśli kupujemy coś i płacimy w euro, w większości przypadków resztę dostaniemy w lekach. Jeśli jest to początek wypoczynku, to bardzo fajnie, ale uważajmy w ostatni dzień żeby nie zostać ze zbędną gotówką.

Płatność kartą w Albanii

Nadal mniej popularna jest płatność kartą, chociaż i to zmieniło się w ostatnich latach i coraz więcej restauracji i sklepów posiada taką możliwość płatności! Jednak polecamy zaopatrzyć się w gotówkę (euro lub leki). 

Płatność w sklepach

Zarówno małe sklepiki, warzywniaczki, jak i duże markety. W mniejszych płatność gotówką, natomiast w marketach można często płacić też kartą. Z bardziej znanych sieciówek jest m.in. SPAR i popularny włoski Conad. Znane w Albanii marki jak EXTRA MARKET też mogą być tańsze i bardzo dobrze zaopatrzone.

Dowód czy paszport do Albanii?

Żeby dojechać do Albanii wystarczy dowód osobisty. Jedynym wyjątkiem jest sytuacja, kiedy wybieramy się do Albanii przez Kosowo – wtedy musimy mieć paszport lub biometryczny dowód osobisty.

PRZEPISY GRANICZNE – WSZYSTKIE W JEDNYM MIEJSCU: ALBANIA I KOSOWO!

Kuchnia albańska

Proszę się nie bać kuchni albańskiej, gdyż opiera się przede wszystkim na tradycji śródziemnomorskiej i bałkańskiej. Dlatego będzie podobna jak w Grecji, Włoszech, Chorwacji czy Czarnogórze. Jest smacznie, kucharze są świetni, a restauracje naprawdę na wysokim poziomie.

Moja Albania o lokalnych specjałach:

Albania – All Inclusive – czy warto?

Pozostaje pytanie, czy wybrać opcję All Inclusive czy zdecydować się na jedzenie w restauracjach „na własną rękę”. Osobiście jestem fanką drugiej opcji, ale wiadomo, że AI to ogromna wygoda. Nie trzeba szukać, nie trzeba nawet ruszać się z hotelu. Pamiętajmy jednak, że Albania dopiero uczy się turystyki i bufety w hotelach nie są powalające na kolana, jak w Turcji czy Egipcie.

Hotele  w Albanii

Hotele są na naprawdę dobrym poziomie. Tak jak wszędzie, trzeba oczywiście obejrzeć pokój i sprawdzić, czy wszystko jest OK. Ale generalnie albański standard nie odbiega od standardu w innych krajach. Nie spotkałam się jeszcze z dobrym hotelem bez klimatyzacji czy telewizora oraz lodówki.

Przez ostatnie 3 lata obserwujemy „wyścig budowlany”. Hotele – zwłaszcza takie z czterema lub pięcioma gwiazdkami – wyrastają, jak grzyby po deszczu. Robi się coraz bardziej luksusowo, złote klamki, przepych, ale też przylepianie gwiazdek według własnego „widzimisię”.

Ze względu na dużą konkurencję właściciele hoteli starają się stanąć na wysokości zadania i obsługa z roku na rok jest coraz lepsza. Również w internecie pojawia się coraz więcej opinii, zdjęć i informacji o hotelach – pozwala to wybrać hotel do nas dopasowany.

Wakacje w Albanii - kiedy jechać

Wakacje w Albanii – kiedy jechać?

Pogoda w Albanii jest niezawodna, chociaż czasem kapryśna.

Czerwiec i wrzesień to zwykle momenty, kiedy nie jest upalnie, ale można spokojnie zdobyć piękną opaleniznę. Zdecydowanie to również lepszy moment na intensywne zwiedzanie. Mogą pojawić się przejściowe deszcze, ale nie trzeba się martwić, że będzie tak jak nad polskim morzem. Ulewa zwykle jest intensywna, ale krótka i wszystko wraca do normy.

Osobiście najbardziej lubię czerwiec, kiedy wszystko budzi się dopiero do życia. Organizowane są pierwsze kurortowe imprezy, miasto budzi się i zaczynają się prawdziwe wakacje.

Wrzesień to moment, kiedy też nie ma tłumów, ale nie liczmy na imprezy. Wszystko powoli zaczyna się zwijać. Jest zdecydowanie spokojniej.

Lipiec i sierpień to miesiące suche i upalne, ale też najbardziej rozrywkowe. Dyskoteki, koncerty, tłumy na deptaku – to jest doskonały moment żeby zobaczyć zwariowaną i tętniącą życiem Albanię.

Macie więcej wątpliwości – zajrzyjcie do wpisu „Kiedy jechać do Albanii”

Wakacje w Albanii – gdzie najlepiej?

Zwykle pytanie jest bardziej rozbudowane. 

Na szczęście Albania spełnia wszystkie marzenia turysty.

Jeśli jesteśmy zmotoryzowani – mamy do wyboru i kurorty, i mniejsze miejscowości. Warto spróbować i kurortu, i mniejszych miejscowości, jak Himara czy Dhermii. Możliwości jest bardzo dużo. Czy warto jechać w ciemno? Myślę, że można wybrać taką opcję, ale w wysokim sezonie znalezienie noclegu, który w 100% będzie odpowiadał naszym potrzebom, może być trudne.

Jeśli jedziemy na wyjazd zorganizowany, to spośród wszystkich ofert jednak hitami są i będą Durres, Vlora i Saranda. Wybór ofert jest coraz większy, można wybrać się z największymi, jak ITAKA czy TUI, można też wybrać mniejsze biuro czy wyjazd zorganizowany.

Konflikt między wielbicielami północy i południa Albanii rozpala każde forum. Polecam podejść do tej kwestii w sposób wyważony i zastanowić się czego się oczekuje, bo zarówno na północy, jak i na południu można znaleźć coś dla siebie:

Wakacje w Albanii – PÓŁNOC

Wakacje w Albanii – POŁUDNIE

Wakacje w Albanii z dziećmi

Oczywiście! Wiele hoteli posiada w swojej ofercie apartamenty 2+1 lub 2+2. Możemy znaleźć też piaszczyste plaże z łagodnym zejściem, kompleksy z basenami, także takimi dla najmłodszych. Coraz więcej biur podróży ma w ofercie animacje.

Niestety nie ma jeszcze porządnego zaplecza aquaparków.

Jedzenie jest zróżnicowane i zawsze coś znajdziemy dla „Tadka-niejadka”.

Dodatkowo nasza pociecha będzie rozpieszczana – Albańczycy mają niesamowicie pozytywne podejście do dzieci. Może to być dość upierdliwe (lub wręcz przeciwnie), bo każdy naszego potomka będzie przytulał, głaskał, poklepywał i w ogóle się nad nim rozpływał 

Artykuły dziecięce w albańskich sklepach

W Albanii nie ma problemu z kupnem pieluch czy słoiczków dla dzieci! W większych miastach (Vlora, Tirana, Durres, Saranda) jest Rossman, są markety SPAR czy Conad, gdzie wybór jest naprawdę duży. W mniejszych sklepikach też są tego typu rzeczy – oczywiście w skromniejszym wymiarze, ale znajdziemy wszystko, co jest potrzebne maluszkowi.

Bezpieczeństwo w Albanii

Wielokrotnie o tym pisałam. Albania – jest obłożna stereotypami, ale tak naprawdę jest bezpiecznie. Wiadomo, że nie wolno zostawiać torebek czy portfeli w widocznym miejscu na plaży, czy nosić pieniędzy lub komórki w tylnej kieszeni w zatłoczonym autobusie. Jednak są to zasady, które należy stosować zarówno w Hiszpanii, jak i w Chorwacji.

Podkreślam! Albania nie jest krajem niebezpiecznym, w którym toczy się jakaś wojna czy działa mafia, która mogłaby zagrozić turystom. Jak każdy kraj – Albania ma swoją przestępczość, ale jest to całkowicie normalny kraj, również pod tym względem.

Opieka zdrowotna na wakacjach w Albanii

Albania z Polską ma podpisaną umowę, iż w przypadku bezpośredniego zagrożenia życia, jest to pomoc bezpłatna. Jeśli chodzi o wizyty, porady i kontrole u lekarza płacą Państwo około 20-30 euro – kwota ta jest zwracana po wysłaniu do ubezpieczyciela w Polsce rachunków i diagnozy. To samo dotyczy wykupywanych leków.

Szpitale państwowe w Albanii nie wyglądają może super (stare łóżka, brzydkie ściany), ale pomoc jest udzielana w sposób profesjonalny. Jako rezydent miałam bardzo różne przypadki i zawsze pomoc została udzielona szybko i odpowiednio. Ostry dyżur to nie jest miejsce, gdzie chcielibyśmy się znaleźć, ale też nie zostaniemy odesłani z kwitkiem.

Jest też bardzo dużo klinik i przychodni prywatnych, gdzie można się również zgłosić.

Najczęstsze problemy zdrowotne

„Jelitówka” na wakacjach

Najczęstszą przypadłością, która może dopaść turystę jest naturalna przy zmianie klimatu i sposobu odżywiania się „jelitówka”.

Zwykle mamy przynajmniej jeden dzień z głowy, gdyż męczy nas biegunka i wymioty. Powinniśmy ratować się węglem, smektą, stoperanem itp., jednak najważniejsze jest to, żeby się nie odwodnić! Dlatego, nawet jeśli się mamy zmuszać, musimy pić bardzo dużo wody! Należy też jeść. Nie obfity obiad oczywiście, ale trzeba chrupać biszkopty lub podjadać chleb. Poza tym lepiej unikać klimatyzacji.

Nadmiar słońca

Drugi problem zdrowotny to… słońce. Powtarzam do znudzenia wszystkim, żeby uważać z opalaniem się na plaży, ze spacerami w środku dnia. Poparzenia słoneczne oraz alergie na słońce mogą nam spaprać i urlop, i opaleniznę. Kolejna przygoda to udar słoneczny lub cieplny, co kompletnie rozwala nam przynajmniej jeden dzień.

Lekarz w Albanii – informacje praktyczne

Jeśli coś nam się zdarzy – jakich dokumentów potrzebujemy? Oficjalnie do potrzebny jest paszport, ale placówki medyczne nie są tak restrykcyjne.

W prawie każdej miejscowości wypoczynkowej w okresie od czerwca do września działają również punkty pierwszej pomocy. Do takich małych przychodni można udać się i uzyskać pomoc doraźną. Mają dyżury całą dobę i pomoc jest bezpłatna. Oczywiście jeśli okaże się, że potrzebujemy leków czy kroplówki – musimy za nie zapłacić.

Apteki  w Albanii

Apteki są praktycznie w każdej miejscowości nadmorskiej, wewnątrz kraju raczej w większych miastach. Są dobrze zaopatrzone i większość leków dostaniemy bez recepty. Oczywiście nazwy leków są inne, ale pamiętajmy, że mimo tego skład będzie taki sam. Jeśli skończy się nam lek – zanieśmy opakowanie, jeśli zapomnieliśmy go z domu lub mamy jakieś dolegliwości – możemy sprawdzić w internecie skład znanego w Polsce leku i pokazać w aptece.

Co zwiedzać na wakacjach w Albanii?

W Albanii jest bardzo dużo dla wielbicieli różnorodnego wypoczynku.

Trasy wycieczek fakultatywnych, które oprowadzam mogą być również znakomitym punktem wyjścia dla osób, które chcą zwiedzać na własną rękę.

Wycieczki fakultatywne – Moja Albania

Jakie pamiątki przywieźć?

Pierwsze, co się rzuca w oczy, to oczywiście wszelkie gadżety związane z flagą albańską. Zwykle każdy wyjeżdża z jakimś drobiazgiem właśnie w tym stylu.

Oczywiście tradycyjnie w sklepach z pamiątkami czy na straganikach można dostać magnesy, kubeczki, koszulki, nadmorskie obrazki z piasku i muszelek… ale największą furorę robi i tak popielniczka w kształcie bunkra! Koszt takiego cuda zależy od wielkości i wynosi od 300 do 1000 leków

Bardzo popularny jest również Koniak Skanderbeg (600-800 leków), dżem figowy (ok. 400 leków), ser kackavall, oliwa z oliwek, wino, raki… i wszystko co można dostać w innych krajach bałkańskich 

O PAMIĄTKACH pisałam we wpisie „Albania w domu”!

Czym pojechać na wakacje do Albanii?

Auto, autobus, samolot.

Można lecieć czarterem z biurem takim jak ITAKA czy TUI, liniowym połączeniem LOT lub WIZZ lub znaleźć lot do Skopje lub Podgoricy. Można lecieć na Korfu, ale wtedy trzeba się nastawić, że minimum dwie noce możemy spędzić na greckiej wyspie (godziny lotów niekoniecznie są zgrane z promami).

Jedziecie autem:

Tu przeczytacie więcej na temat możliwości, jak dotrzeć do Albanii.

Plaże w Albanii

Na północy kraju (m.in. Velipoje, Shengjin, Durres, Golem, Divjaka) plaże są piaszczyste, dość szerokie i z łagodnym zejściem.

Na południu (m.in. Orikum, Himara, Borsh, Dhermi aż po Sarandę i Ksamil) plaże są mniejsze, „zatoczkowe”, z białymi drobnymi kamykami lub typowo kamieniste. Warto zabrać ze sobą buty do pływania.

Leżaki na plaży

Jeśli jesteśmy zakwaterowani w hotelu, który ma swoją plażę, zwykle nie musimy uiszczać opłaty za leżaki. Jednak pamiętajmy, że zależy to od polityki hotelu.

Jeśli chcemy skorzystać z plaży np. hotelu lub restauracji jako gość, musimy uiścić opłatę za leżak. Rozbieżności cen w sezonie i poza nim są ogromne, podobnie w przypadku „jakości” plaży, hotelu czy miejsca. Ceny, zwykle za dwa leżaki i parasol na cały dzień, zaczynają się od około 500 leków (około 4 euro) za dzień nawet do 1500 leków (około 12 euro), co jest skrajnym przypadkiem.

W Albanii istnieją też plaże miejskie, gdzie leżaki zwykle też są płatne, ale zdecydowanie tańsze. Zdarza się również bezpłatna możliwość korzystania z plaży publicznej, ale to zmienia się jak w kalejdoskopie.

Czy możemy przyjść ze swoim kocykiem i nie płacić za leżaki? To zależy od polityki właściciela hotelu czy restauracji. To jest biznes, więc może być sytuacja, że ktoś nam zwróci uwagę.

Czy możemy wziąć zestaw leżaków dla więcej niż 2 osób? Zwykle tak, ale nie obsiadajmy jednego leżaka w 10 osób, bo to już jest mniej mile widziane.

Telefony komórkowe i internet w Albanii

Od cen roamingu w Albanii bolą zęby. Jest drogo (od 5 do 7 zł za minutę)! Dlatego warto korzystać z alternatyw:

  • Połączenia Wifi i komunikatory.

W każdym hotelu, w każdej restauracji, a nawet w mniejszych knajpkach i knajpeczkach znajdziemy Wifi. W Albanii nie musimy się martwić o dostęp do sieci.

  • Kupno albańskiej karty.

Są 3 najbardziej znane sieci komórkowe: Vodafone, One i ALBtelecom. Wystarczy podejść do punktu sprzedaży (w każdej większej miejscowości) z dokumentem tożsamości (najlepiej paszport) i można kupić starter, który kosztuje zwykle około 4-5 euro. W zależności od sieci są już przy zakupie jakieś bonusy.

Bardzo popularne stały się też pakiety „wakacyjne” uszyte pod turystów, które kosztują około 10 euro i wtedy na tydzień ma się paczki minut, smsów i przede wszystkim internetu. Sieć w Albanii działa całkiem nieźle – zasięg ucieka najczęściej w górach.

Czy w Albanii są komary?

Tak są i warto mieć ze sobą coś, żeby je odstraszyć.

Jednak hotele i restauracje wiosną przeprowadzają specjalne opryski i dlatego dla wielu info o komarach może być zupełnym zaskoczeniem, bo nigdy żadnego nie widzieli. W Albanii jest dużo lagun, terenów podmokłych, zimy są łagodne, ale regularne opryski robią swoje.

Jak się poruszać po Albanii

Sieć połączeń międzymiastowych jest dość… dziurawa. Niestety, ale w Albanii dopiero zapowiadana jest zmiana związana z centralizacją i uporządkowaniem komunikacji publicznej. Autobusy/busy jeżdżą w sezonie dość regularnie, a najłatwiej znaleźć transport rano i późnym popołudniem, czyli kiedy jest największy ruch wśród lokalsów. 

Natomiast ciężej dostać się do mniejszych miejscowości. Dworce autobusowe są to zazwyczaj większe parkingi, a i z punktualnością bywa różnie. Brak rozkładów, chaotyczna infrastruktura… dla jednych udręka, dla drugich przygoda. 

Bilety można kupić na niektóre połączenia wcześniej w budkach/agencjach turystycznych wokół tych “dworców” lub bezpośrednio u biletera przed odjazdem (czasem też w trakcie podróży). 

Część połączeń można znaleźć na stronie: https://travel.gjirafa.com/ 

Najłatwiej jest wynająć auto. Są opcje wynajmu w znanych międzynarodowych agencjach na lotnisku lub możemy skorzystać z lokalnych firm (polecamy https://3borgroup.com/).

Z autostopem jest tak, że nie jest bardzo popularny w Albanii i bardzo często bywa płatny. Wiele osób, mając prywatne auto, dorabia tak sobie podwożąc ludzi. Może się zdarzyć, że ktoś zaczepi nas na przystanku i zapyta o to czy nas podrzucić. Zwykle nie jest to bezpłatna propozycja. 

Macie jeszcze jakieś pytania odnośnie wakacji w Albanii? Dajcie znać w komentarzu! Będziemy rozbudowywać wpis.

PS. Gniazdka są takie same jak w Polsce. 🙂

Zmiany cen biletów!

Nowy rok zaczynam od bardzo praktycznego wpisu. Ministerstwo Kultury zmieniło część cen biletów wstępu do wielu obiektów, które na pewno znajdą się na Waszej albańskiej trasie. Na pewno przyda się przy planowaniu podróży!

Continue reading „Zmiany cen biletów!”

Saranda i co dalej?

Saranda to najpopularniejszy, najdroższy i najlepiej zorganizowany kurort Albanii, choć nie jest to duże miasto. Jest położone nad Morzem Jońskim i właściwie z każdego punktu w mieście widać Korfu. To właśnie z tej wyspy najłatwiej dostać się do Sarandy, wsiadamy w prom i najpóźniej po półtorej godziny wysiadamy w Albanii. Zaraz obok jest jeszcze mniejszy Ksamil, nazywany też Sopotem Albanii, a przecież Sopot w Albanii leży zupełnie gdzie indziej 😉 Continue reading „Saranda i co dalej?”

Promy KORFU 2019

Ze względu na dużą ilość pytań, jak co roku przedstawiam Wam garść praktycznych informacji na temat Korfu oraz jego połączeń z Sarandą oraz Himarą. Promy z Albanii na Korfu są fajną opcją na ubarwienie swoich wakacji.

Continue reading „Promy KORFU 2019”