Czytelnia – Ismail Kadare

Zbliżają się długie zimowe wieczory. Nie jest to idealny moment na wyjazd do Albanii, gdyż aura tam również nie sprzyja. Dobry moment na zagrzebanie się w pieleszach z książką. Ewentualnie na umilanie sobie czasu dojazdu do pracy różnorodnymi środkami komunikacji czytaniem.

Literatura albańska nie jest w Polsce bardzo popularna, ale na rynku jest kilkanaście ciekawych pozycji wartych polecenia.

Piszę o tym również ze względu na to, że kilka dni temu pojawiła się nowa powieść Ismaila Kadarego „Wypadek” w tłumaczeniu Doroty Horodyskiej. Tej książce, jak tylko ją zdobędę poświęcę osobny wpis, podobnie jak samemu autorowi, który jest jednym z najbardziej znanych pisarzy albańskich.

Moją wyliczankę zacznę właśnie od Kadarego. Niektóre jego książki były wydawane jeszcze w czasach komunistycznych w oparciu na przekładach z francuskiego. W latach dziewięćdziesiątych tłumaczeniami już bezpośrednio z albańskiego zajęła się wspomniana już przeze mnie Dorota Horodyska.

Generał martwej armii – wydany w Polsce w roku moich urodzin 🙂 Pierwsza książka Kadarego, którą przeczytałam. Początkowo temat włoskiego generała, który przyjeżdża do Albanii prowadzić ekshumacje jakoś specjalnie mnie nie porwał. Jednak z każdą stroną coraz bardziej dawałam się wciągnąć w tą historię, która oczywiście miała drugie dno. No i ten ciągły deszcz…

general

Krew za krew – w tej książce pojawia się motyw tzw. zemsty krwi i walki dwóch rodzin.

krew

Kto przyprowadził Doruntinę? – tajemnicza opowieść o albańskiej sile przysięgi oraz walce rozumu z metafizyką. Trochę opowieść kryminalna, dla której tłem jest nie do końca zdefiniowana przeszłość. Do końca nie jesteśmy pewni odpowiedzi na zadane w tytule pytanie.

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

Akta sprawy H. – opowieść o wyprawie dwóch badaczy kultury starożytnej do Albanii. Badają twórczość Homera i chcą poznać mechanizm powstania wielkiej epopei zajmując się przekazami ustnymi. Jednak nagle zostają oskarżeni o szpiegostwo.

akta

Potwór – akcja rozgrywa się na dwóch płaszczyznach: komunistycznego państwa oraz starożytnej Troi. Historia oczywiście łączy się ze współczesnością. 

Potwor_Ismail-Kadare,images_product,29,83-06-02792-2

Pałac snów – w Imperium Osmańskim istnieje siedziba tajnej policji czyli Pałac Snów, gdzie są archiwizowane sny właśnie… Powieść metaforycznie odnosi się do czasów komunistycznych.

pałac snow

Następca – w Tiranie ginie prominentny polityk komunistyczny. Miał być następcą Wodza. Żeby poznać prawdę musimy przedrzeć się przez mechanizmy rządzące społeczeństwem w systemie komunistycznym.

nastepca_kadare

Ślepy ferman – składa się z trzech mikropowieści, których akcja rozgrywa się w czasach Imperium Osmańskiego: Ślepy ferman, Pokolenia Hankonatów oraz Uczta pojednania.

Slepy-ferman_Ismail-Kadare,images_big,19,978-83-61388-01-2

Córka Agamemnona – razem z książką „Następca” tworzy dyptyk, który dotyka problemów komunizmu w Albanii. Akcja rozgrywa się przede wszystkim w czasie pochodu pierwszomajowego, w którym uczestniczy główny bohater. Jednak młody człowiek nie w głowie ma politykę, ale miłość, która właśnie została właśnie przez komunizm zaprzepaszczona.

Corka-Agamemnona_Ismail-Kadare,images_big,29,978-83-247-1678-4

 

O kobietach, które noszą sygnety

Dziś temat popularny co również budzący kontrowersje. Popularny, bo i tajemniczy oraz dotyczący kwestii płci.

Nie chcę ogłaszać się specjalistką i pisać rozprawa naukowych, jednak przy okazji pojawienia się w „polskich internetach” tego o oto artykułu poczułam, że temat należy rozwinąć. Przede wszystkim dlatego, że problem w samym tekście opisującym zdjęcia został mocno spłycony. Potraktowany z jednej perspektywy przez co stał się tylko jakąś ciekawostką pozbawioną trochę głębszego sensu, ale służącą jednej ideologii. Czytając podpisy pod zdjęciami można sobie wyobrazić taki dziki kraj, gdzie jak to bywa na południu rządzą macho i kobiety, a zwłaszcza młode dziewczyny chcąc mieć więcej praw obcinają włosy i zakładają spodnie. Pstryk stają się facetami i wszystko jest fajnie i pozamiatane.

Wyjść należy od Kanunu czyli prawa zwyczajowego obowiązującego przez wieki w Albanii. Są teorie, które widzą korzenie kanunu już w czasach starożytnych, ale jednak sformalizował się w wieku XV. Stworzenie własnego systemu praw wynikało z organizacji klanowej i z braku typowych instytucji zajmujących się egzekwowaniem prawa. I właśnie zapisy tego zwyczajowego prawa również poruszały kwestię burrnesha czy inaczej virgjëresha shqiptare.

Jest prawdą, że kobiety, które chciały uniknąć aranżowanego małżeństwa mogły stać się „mężczyzną”. Jednak rodzina musiała to zaakceptować. Faktycznie to był jedyny sposób żeby uchronić się od zemsty niedoszłego małżonka oraz zachować honor.

Następnym powodem był brak mężczyzn w rodzinie. Dawniej w wyniku wojen, chorób śmiertelność była większa. Ze względów praktycznych rodzina potrzebowała męskiej głowy rodziny. Wielu rzeczy kobieta nie mogła załatwić – była pozbawiona praw. Nie mogła chronić swojej rodziny, dysponować majątkiem. Dlatego też kobiety decydowały się lub były zapewne w jakimś stopniu zmuszone do przyjęcia na swoje barki „zmiany płci”. Często sytuacje dotyczyły również kwestii tzw. krwawej zemsty, której prawidła również są wyłożone w Kanunie. Tylko męscy potomkowie mogli pomścić czyjąś śmierć. A często bywało i tak, że całe męskie linie ginęły właśnie przez ten zwyczaj. Wtedy z poczucia obowiązku kobiety przywdziewały męski strój, a co za tym idzie i wszystkie konsekwencje tego czynu.

Znane są również przypadki, kiedy w rodzinie brakowało żeńskiego potomka i z jakiś powodów wiadome było, że już więcej dzieci w rodzinie się nie pojawi. Wtedy najmłodsza córka od początku była wychowywana jako chłopiec.

Strój, fryzura czy zachowanie to jedno. Zaprzysiężone dziewice przez społeczność były traktowane bez cienia ironii czy złośliwości. Były mężczyznami – koniec i kropka. Przebywały w męskim towarzystwie i nikt nie odmawiał im równego traktowania.

Śmiem jednak sądzić, że dla kobiet sprawa nie była taka oczywista i prosta. Wiele kobiet, z którymi przeprowadzane są wywiady mówi, że zawsze czuły się inne, nie czuły się kobietami. Ale jednak uważam, że przypadki współczesne różnią się od dawniejszych. Chociaż zastanawiający dla mnie jest sam moment przełomu. Chwili kiedy kobiety wychodzą na ulicę i zaczynają identyfikować się z inną płcią, innymi realiami życia oraz inną funkcją w społeczeństwie.

Prawa i wolność to jedno, ale jeśli kobieta została w jakimś sensie przymuszona do tej tradycyjnej zmiany płci. Jak przyjęła to nie jako wybawienie tylko jako brzemię? A pamiętajmy o bardzo istotnej kwestii. Przysięga nie mogła zostać złamana! Za złamanie jej płaciło się głową. Poczucie obowiązku wobec rodziny jest często silniejsze od wszystkiego – zwłaszcza jak jesteśmy wychowani w silnej tradycji. Ciekawe jest jednak to drugie dno, kiedy burrnesha zaczyna dorastać i kochać, ile historii tego typu zakończyło się nieszczęściem.

Jeszcze w czasach, kiedy przez myśl mi nie przeszło, że tak mocno życie zwiąże mnie z Albanią czytałam bardzo dobry reportaż w Wysokich obcasach: Spodnie dają mi wolność.

Bardzo polecam – fajnie napisany i pokazujący bohaterki we współczesnym świecie. Ta zmiana płci nie jest taka tradycyjna, obwarowana prawami Kanunu. Staje się faktycznie manifestem, który wynika z realiów czy potrzeb. W ten sposób tradycja staje się sprzymierzeńcem tych kobiet.

Czy widziałam virgjineshe? Chyba tak. Raz oglądając niewielki hotel przedstawiono mnie… co tu dużo mówić bardzo męsko wyglądającej kobiecie. Tradycja ta jest żywa przede wszystkim na północy kraju. Nikt jednak nie twierdzi, ze we Vlorze mieszkają tylko ludzie „stąd”. Albańczyk, który ze mną był nie umiał odpowiedzieć na pytanie czy to „babochłop” czy faktycznie udało mi się poznać kogoś, o kim czytałam.