5 pomysłów na Albanię w 2022

Nowy Rok to czas postanowień oraz planów… także wakacyjnych. Jak te pierwsze czasem porzucamy już w okolicach połowy stycznia to zaplanowane urlopy możemy wypełniać podróżniczą treścią. Przed Wami kilka pomysłów żeby urozmaić swój wypoczynek w Albanii! Można je zrealizować zarówno jadąc na własną rękę lub będąc na zorganizowanych wczasach.

Albańskie smaki

Albańska kuchnia jest jednym z najbardziej popularnych na blogu. Uwielbiam jeść, a w Albanii mogę się w tej pasji spełniać. Jak można zaplanować taką smaczną trasę?

Niezależnie od tego czy jesteśmy w jakimś regionie lub miejscowości przejazdem czy zatrzymujemy się na dłużej warto dowiedzieć się wcześniej jakimi specjałami może nas zaskoczyć. Na przykład? W Szkodrze lub nad jeziorem Prespa możecie zjeść karpia, Laberia znana jest z jagnięciny, Góry Przeklęte z koźliny, Korcza to najlepsze kernacka, a na deser w Permecie trzeba zamówić gliko z orzechów.

Jeśli jesteśmy na zorganizowanych wczasach warto wyskoczyć z hotelu i spróbować owoców morza lub ryb w małych knajpkach „u rybaka”. Jedzenie to dobry powód żeby skorzystać z wycieczek lokalnych lub spróbować podróży na własną rękę. W restauracjach warto zapytać kelnera o polecenie tradycyjnych dań, a jeśli chcemy spóbować „wszystkiego po trochu” można zamówić miks lokalnych przystawek.

Można też wykorzystać plan minimum, który sprawdza się w każdych warunkach. Jadamy tak latem, kiedy temperatura osłabia apetyt. Wystarczy biały słony ser, oliwki, trochę pieczywa, oliwa, pomidory i albańskie wino… Tak wygląda prawdziwy albański lunch! A jeśli jeszcze wykorzystamy piękne okoliczności przyrody będzie to niezapomniany posiłek.

Szlakiem bunkrów

Czy tego chcemy czy nie to bunkry są jednym z najważniejszych symboli Albanii. Zwiedzanie kraju szlakiem schronów jest możliwe i może być bardzo ciekawe. Nie oznacza to, że nie zobaczymy nic innego!

Miejsca, które koniecznie powinny znaleźć się na naszej mapie to oczywiście przynajmniej jeden Bunk’art, czyli muzeum zorganizowane w autentycznej przestrzeni ogromnej konstrukcji wojskowej. Jeśli mamy dość czasu koniecznie odwiedźmy większy i bardziej skoncentrowany na historii (ale nie w nudny sposób) Bunk’art 1. Natomiast jeśli w Tiranie, gdzie muzea się znajdują będziemy przelotem możemy skoncentrować się na znajdującym się w centrum Bunk’art 2.

Da się również połączyć piękne widoki i bunkry! Jeśli wybierzemy się na rejs na wyspę Sazan to nie dość że zobaczymy niezwykłej urody miejsca usiane schronami, jak również pozostałości prawdziwej komunistycznej bazy wojskowej! To jest prawdziwa gradka!

UNESCO i bunkry? Jasne! W centrum Gjirokastry znajdują się tunele, które miały służyć m.in. jako schrony, a w okolicach Beratu, a dokładnie w kanionach rzeki Osum możemy odkryć dawny skarbiec, magazyn broni czy przeznaczony dla Hodży schron.

Oczywiście istnieją także skupiska tych najsłynniejszych mniejszych bunkrów w kształcie pieczarek np. park archeologiczny Finiq jest miejscem, gdzie położone są dość spektakularnie.

Albańscy sąsiedzi

Mimo, że w Albanii jest bardzo dużo atrakcji nie musimy ograniczać się tylko do niej! Jeśli podróżujemy samochodem to trasa przez Kosowo i przez Macedonię wydaje się być idealna! Zwiedzanie Prisztiny, Prizrenu lub Ochrydy i Skopje to absolutne minimum. Na pewno są to kraje, które zasługują na więcej uwagi niż zwykły tranzyt, a powinna przekonać Was do nich także świetna kuchnia i wino.

Porady dotyczące ciekawego przejazdu przez Kosowo znajdziecie na blogu w osobnym WPISIE. Warto przemyśleć trasę do Albanii, która zakłada przejazd przez oba kraje z przynajmniej jednym noclegiem na miejscu. Najlepszą bazą wypadową zarówno do Kosowa jak i Macedonii jest północne wybrzeże, gdzie można spędzać czas na plażowaniu, a Ochrydy lub Prizrenu wybrać się na jednodniową wycieczkę.

Bezdroża

Na temat tras mogę rozprawiać godzinami, bo dla nas jeżdżenie bezdrożami to pasja. Jeśli mamy możliwość pojechać na szlak, który wymaga auta z napędem na cztery koła możemy zobaczyć dziką przyrodę, ale i autentyczne albańskie wioski. Oprócz sieci bardzo dobrych dróg nadal znajdziemy takie, które mogą dać nam zastrzyk adrenaliny. Zagoria, Kurveleshi, Park Shebenik – Jablanica, to tylko kilka miejsc, które eksplorowaliśmy, a jest ich o wiele więcej.

Jeśli nie chcemy niczego ekstremalnego, ale mamy auto, które pokona także gorszą jakościowo trasę może warto wybrać alternatywną opcję dostania się gdzieś? Na przykład do Korczy często jeździmy przez Gramsh, a następie wzdłuż rzeki Devoll.

Uwielbiamy też organizować jeep safari, bo czasem ekscytujące trasy są na wyciągnięcie ręki!

Albania mniej znana

Może zamiast Alp Albańskich wybrać pasmo Korab? Durres zamienić na Divjakę? Jezioro Koman na jezioro Shkopet? Pojechać wzdłuż rzeki Vjosa i w miejsce kąpieli w Bënjë wybrać Sarandaporo? Słyszeliście o cerkwiach w Vithkuq lub okolicach Elbasanu? Wiecie, gdzie jest region Kurveleshi i dlaczego tak się nazywa? Opcji jest bardzo dużo, bo Albania wciąż kusi, jako nieodkryta. Nawet po ponad 10 latach wciąż mnie zaskakuje!

Musimy pamiętać, że w części miejsc infrastruktura turystyczna może być skromniejsza, ale nie oznacza to, że jej nie ma. Nieraz możemy odkryć tam np. świetną bazę gastronomiczną, gdzie tłumnie przybywają mieszkańcy większych albańskich miast.

Leave a Reply