Jak zamieszkać w Albanii?

Albania stała się modna, nie tylko jako kierunek wakacyjnych wojaży, ale także miejsce zamieszkania. Coraz częściej pojawiają się pytania o kwestie prawne dotyczące przeprowadzki i rozpoczęcia nowej drogi życia.

Mieszkam tu od kilku lat, prowadzę działalność i… wiem jak nieoceniona jest pomoc prawnika. Tak jak w Polsce, nie pytamy o kwestie podatkowe czy prawne stomatologa czy taksiarza, tak w Albanii fajnie mieć wśród znajomych właśnie kogoś z odpowiednim wykształceniem i przygotowaniem.

Z Ermalem Dobim znamy się od lat i nie do końca pamiętam, w jakich okolicznościach nasze drogi się skrzyżowały. Wierzę w jego wersję, że stało się to w ambasadzie na jakimś kurtuazyjnym spotkaniu. Później, jak to zwykle w Albanii bywa, wypiliśmy przynajmniej kilka wspólnych kaw. Na chwilę kontakt się urwał i powrócił ze zdwojoną siłą w tym roku. I w taki właśnie sposób został wciągnięty na pokład Mojej Albanii.

Ten artykuł, daleki od turystyki, przygotowaliśmy wspólnie, bo wsparcie prawne zawsze jest potrzebne. Ermal studiował w Polsce prawo na UW, ale zawodowo jest związany z Albanią. Piastował nawet stanowisko wiceministra sprawiedliwości. Niedawno stworzył też profil Porady Prawne dla Polaków.

Zasady ogólne

Zanim oddam głos Ermalowi, mała rada praktyczna. Nie zostawiajmy niczego na ostatnią chwilę albo nie zakładajmy, że przyjedziemy do Albanii i wtedy zaczniemy się zastanawiać co dalej. W większości przypadków potrzebne nam będą dokumenty z Polski z apostille czyli poświadczeniem dokumentu sporządzonego w jednym państwie (np. aktu notarialnego, tłumaczenia przysięgłego lub odpisu aktu stanu cywilnego) umożliwiające legalne użycie go w innym państwie. Więcej znajdziecie TU.

Apostille najwygodniej załatwić drogą korespondencyjną, ale musimy wtedy poczekać minimum 2 tygodnie. Ja czekałam ponad miesiąc… Następnie gotowy dokument należy przekazać tłumaczowi przysięgłemu, tłumaczenie podbić u notariusza i w końcu możemy załatwiać sprawy urzędowe!

Jasne, większość z tych dokumentów może zdobyć dla nas rodzina lub przyjaciele w Polsce lub zwyczajnie ogarniemy je online, ale koniec końców pamiętajmy, że to wymaga czasu i warto zapoznać się z przepisami już wcześniej.

Nie wymieniam też oczywistej oczywistości, czyli że należy mieć zawsze przy sobie paszport lub dowód! Od razu zaznaczam, że w większości przypadków jednak powinniśmy się legitymować paszportem, za granicą jest to ważniejszy dokument niż dowód.

W Albanii, trochę „dzięki” pandemii rozkręcił się państwowy portal e-albania, gdzie można większość rzeczy załatwić online! Jako obcokrajowiec można oczywiście założyć konto na tym portalu, a na stronie mamy wymienione dokumenty, które potrzebujemy do załatwienia poszczególnych spraw.

Tekst ten jest jedynie bazą, opartą na obowiązującym prawie! Kiedy słyszę, „A mi się udało coś załatwić łapówką/po znajomości/na ładne oczy” otwiera mi się nóż w kieszeni. No fantastycznie, ale pamiętajmy, że czyjeś „szczęście” niekoniecznie jest regułą. Nie tak dawno jak kilka tygodni temu zgłosiła się do mnie „znajoma znajomego”, bo jej szef potrzebuje na szybko prawnika. Z mglistych tłumaczeń wyłaniał się obraz gościa, który przyjechał robić w Albanii interesy i… na wstępie wpadł na dawaniu łapówki.

Nie wyjaśnimy Wam zakamarków albańskiego prawa, ale damy pewne podstawy. A jeśli chcecie wiedzieć więcej pytajcie!

Chcę zamieszkać na stałe w Albanii!

Każdy z nas, będąc obywatelem Polski może przebywać legalnie w Albanii do 90 dni, czyli najlepiej planując życiowy krok od razu zainteresować się kwestią pozwolenia o pobyt.

Dokumenty należy złożyć w ciągu 30 dni od wjazdu do Albanii. Wymagane dokumenty to:

  • poświadczenie o niekaralności (dokument z PL, z apostille i przetłumaczony przez tłumacza przysięgłego);
  • w zależności od tego jakie są nasze motywacje: umowa o pracę/własna działalność/akt ślubu lub notarialne potwierdzenie związku (w tym przypadku należy posiadać również zaświadczenie o stanie cywilnym czyli że się jest singlem);
  • umowa wynajmu/własności mieszkania;
  • ubezpieczenie zdrowotne na terenie Albanii;
  • wydruk z konta potwierdzający posiadanie środków na życie.

Dokumenty należy umieścić na portalu na e-albania, a następnie będą rozpatrywane przez odpowiednie służby. Od listopada wchodzą w życie nowe przepisy i pozwolenie o pobyt możecie dostać na 5 lat!

Chcę pracować w Albanii!

Zdobycie pozwolenia o pracę nie jest skomplikowane. Należy skierować swoje kroki do odpowiednika naszego Urzędu Pracy (Zyra e Punësimit) i złożyć następujące dokumenty jak zaświadczenie od przyszłego pracodawcy, że Cię zatrudni oraz umowę o pracę (zależy dużo od tego o jakie pozwolenie się będziemy starać), wypełniony formularz, kopię paszportu i zdjęcia.

Chcę założyć firmę w Albanii!

Samo otwarcie działalności gospodarczej jest proste.

Należy zgłosić się do Qendra Kombetare e Biznesit (również online), wypełnić podanie (tzw. status) i dostajemy NIPT. To jest pierwszy i najprostszy etap, ale oczywiście wszystko zależy od tego czy chcemy mieć mały biznesik czy zakładamy spółkę czy decydujemy się na inny rodzaj działalności. Wtedy dokumenty dodatkowe mogą się rozmnożyć.

Teoretycznie rejestracja w QKB jest równoznaczna z wysłaniem danych do podmiotów administracyjnych odpowiedzialnych za podatki czy wszelkiego rodzaju składki. Kolejne kroki to tak naprawdę połapanie się w systemie i licencje, bo prowadząc określone typy działalności muszą także zdobyć odpowiednie pozwolenia.

Możecie skorzystać z poradnika zamieszczonego na stronie QKB. Jest w języku angielskim, ale ładnie pomoże Wam zrozumieć jak to się załatwia.

Mam firmę w Polsce – jak wejść na rynek albański?

Prawo albańskie przewiduje dwie opcje: założenie filii lub spółkę z albańskim podmiotem.

Oczywiście w obu przypadkach są potrzebne przetłumaczone i poświadczone dokumenty dotyczące statusu firmy w Polsce, a także jeśli chcemy zawrzeć spółkę duża wiedza o naszym wspólniku. Dokładne wytyczne odnajdziemy w poradniku QKB, który umieściłam powyżej.

Chcę kupić mieszkanie w Albanii!

Rozwieję od razu pierwszą wątpliwość: tak, Polak może kupić mieszkanie w Albanii. Z resztą bardzo dużo osób już to zrobiło, zwłaszcza na południu kraju.

Sama droga do kupna mieszkania oczywiście musi się zacząć od wybrania lokalu i… porządnego sprawdzenia go! To jest największe zagrożenie w Albanii jak chodzi o kupno swojego lokum. Trzeba zweryfikować właściciela, jego prawo własności, hipotekę, pozwolenia na budowę.

Sprawdzenie certyfikatu własności (kto jest właścicielem), sprawdzenie czy osoba może bez zgody inny członków rodziny sprzedać mieszkanie, sprawdzenie świadectwa obciążenia nieruchomości np. długami, sprawdzenie czy mieszkanie było uszkodzone np. w trakcie trzęsienia ziemi – trochę tego jest. Niby sama procedura jest prosta, bo później idziemy do notariusza z paszportem i na jego rachunek przelewamy uzgodnioną kwotę. Jednak jest w tym dość dużo niewiadomych i nie zawsze czujemy się komfortowo przelewając duże kwoty na czyjekolwiek konto, więc warto skontaktować się z profesjonalistą.

Ważne żeby kupować z głową, z ludźmi z doświadczeniem i wiedzą! Od kilku lat na rynku w Sarandzie działa Ela Loska, która wraz z Albania Apartamenty jest naprawdę godna polecenia. Nie muszę mówić też, że jeśli potrzebujecie w tej kwestii wsparcia zgłoście się do Ermala.

Chcę kupić ziemię w Albanii!

Z ziemią sytuacja jest bardziej skomplikowana, bo obcokrajowcy nie mogą kupować gruntów rolnych czy terenów zalesionych, ale zakładając firmę w Albanii można już takiego zakupu dokonać. Natomiast działki budowlane można kupować swobodnie.

Oczywiście odsyłam do punktu o zakupie mieszkania żeby przypadkiem nie dać się oszukać.

Jeżeli chcemy wybudować dom, musimy po prostu zdobyć pozwolenie na budowę.

Zakochałam/zakochałem się!

Gratulacje! Są dwie opcje legalizacji związku, które pozwalają np. na wyrobienie pozwolenia o pobyt. Pierwszy to mniej zobowiązująca niż ślub „bashkjetesa” czyli podpisanie u notariusza dokumentu, w którym zaświadczamy, że prowadzimy wspólne gospodarstwo domowe.

Jednak jeśli oświadczyny już za nami, sala na wesele zorganizowana możemy wziąć ślub! Pierwsze kroki z dokumentami kierujemy do ambasady (nasza obecność w ambasadzie jest konieczna), a nasz wybranek/a do urzędu, w którym będziecie ślubować.

Potrzebne dokumenty z Polski:

  • Akt urodzenia  z apostille
  • Zaświadczenie o stanie cywilnym z apostille
  • Zaświadczenie, że wg prawa polskiego można zawrzeć ślub (z Polski z  apostille lub wydaje konsul na podstawie 2 powyższych dokumentów)

Powyższe dokumenty później już przekazujemy do albańskiego urzędu stanu cywilnego. Dodatkowo należy posiadać jeszcze dokument potwierdzający miejsce zamieszkania w Polsce (oczywiście przetłumaczony i z apostille).

Odkochałam/odkochałem się!

Kwestia rozwodu może nie byłaby taka skomplikowana, gdyby nie fakt, że trzeba osobiście zgłosić się na rozprawę rozwodową w Albanii. Musimy, więc przyjechać z Polski na rozprawę, ale pamiętajmy też, że będzie problem z rozwodem, jeśli nasz ukochany/a rozpłynie się, gdzieś w powietrzu.

Podsumowanie sezonu 2021

Letni sezon turystyczny 2021 właśnie się skończył. Ze względu na lukę, którą wywołała pandemia był to sezon dziwny, ale zakończony większym sukcesem niż można się było spodziewać. W zeszłym roku wspomniałam, że covid tak naprawdę pokazał, że pozycja Mojej Albanii jest ugruntowana. Ten rok jeszcze to podkreślił.

Jak nam poszło?

Sezon wycieczek fakultatywnych zaczął się bardzo wcześnie, bo pierwszy wyjazd zorganizowaliśmy już 20 maja! Trochę nas to zaskoczyło, bo wszyscy spodziewaliśmy się najgorszego, czyli opieszałości w otwieraniu granic i siedzenia jak na szpilkach. Jednak po tym jak nie wypaliła majówka, przylot spragnionych podróży turystów był czymś fantastycznym. Dzięki temu udało się zorganizować więcej wycieczek niż w poprzednich latach.

Bazując na obecnych statystykach do Albanii do końca sierpnia przyjechało ok 86 000 Polaków. To bardzo dużo, ale nadal mniej niż w rekordowych 2018 i 2019, kiedy w tym samym okresie liczba przekraczała 100 000. Pamiętać należy jednak, że zwiększyła się liczba Polaków przylatujących bezpośrednio do Tirany na wczasy (zarówno liniami jak i czarterami), a zmniejszyła liczba tych przyjeżdżających na wypady z Czarnogóry czy przylatujących na Korfu.

Dwa najbardziej spektakularne sukcesy to na pewno sprzedaż wyjazdów na Koman i do Macedonii (w obu przypadkach wzrost o 50% w stosunku do najlepszego sezonu 2019!). Czasem drobne zmiany w programie jak dodanie atrakcji czy lunchu procentują.

Kolejne dobre posunięcie to wprowadzenie do oferty Beratu wieczorem. Wysłuchaliśmy tak naprawdę próśb naszych turystów, którzy właśnie z nami chcieli jechać na taką wycieczkę. W ten sposób potroiliśmy liczbę „berackich” rezerwacji. Nieoceniona była pomoc ludzi na miejscu, którzy zareagowali na mój pomysł z entuzjazmem. Berat to taki mój trochę „drugi dom” i pracując tam mam ogromną satysfakcję.

Fantastycznie, że udało się wprowadzić do oferty coś absolutnie nowego czyli Gjirokastrę!. Podobnie jak w przypadku Ochrydy, ta oferta jest niepodrabialna, bo opiera się nie tylko na sławie miasta z listy UNESCO, ale także na osobie przewodnika. Tak jak w Macedonii klimat tworzy Ania, tak w Gjirokastrze Eryk! Oczywiście nadal potrzeba dużo energii na rozkręcenie sprzedaży takiej jak w przypadku innych wycieczek, ale jestem wielką optymistką. Także dlatego, że sama ją uwielbiam!

foto: Małgorzata Zając

Rok nie sprzyjał objazdówkom, ale i tak udało nam się zrealizować kilka tygodniowych programów w Albanii, Kosowie i Macedonii! Daje nam to fajne zakończenie sezonu, bo jest październik, a my nadal pracujemy.

Dwie najciekawsze realizacje to objazdówka po Macedonii zrealizowana we współpracy z niezawodną Anią Wojtas, Davidem Trajkovskim i Krzysztofem Matysem. Szlaki przetarte, więc zapraszamy na macedońskie wino! Prawie na finiszu i dość spontanicznie przypadła nam rola gospodarzy ogólnopolskiej konferencji handlowców CANAL+.

foto: Izabela Kulig

Dramy i kryzysy

Było kilka stresujących momentów, jak czerwcowe wprowadzenie obowiązkowej kwarantanny przez polski rząd lub zmiany zasad wjazdu do Albanii i Macedonii. Nie mogliśmy organizować na początku sezonu wycieczek do Kosowa, ze względu na ich obostrzenia, a jak już sytuacja się odleżała było za późno. Myślę, że w tym roku właśnie tych kosowskich wyjazdów najbardziej mi żal.

Jestem bardzo dumna z tego, że jako jedyne biuro podróży działające w Durres i Golem, nie prowadzimy agresywnej sprzedaży w hotelach i bezpośrednio wśród turystów na wycieczkach fakultatywnych TUI czy ITAKI. Nie mamy wsparcia ich przewodników, którzy w każdej chwili mogą reklamować ofertę kolegów. Mimo tego pozostajemy najlepiej rozpoznawalną marką na rynku i po prostu nie musimy tego robić.

Co przyniesie 2022?

W przyszłym roku Moja Albania, jako biuro podróży, będzie obchodzić 5 urodziny! Mój 10 jubileusz w albańskiej turystyce minął w tym roku. Myślę, że zmianom jakie zaszły tu na miejscu poświęciłam już i tak dużo miejsca. Ten rok to był czas, kiedy mogłam zacząć odcinać kupony.

foto: Małgorzata Zając
foto: Małgorzata Zając

Nie planujemy wielkich rewolucji, ale ewolucję, która oznacza m.in. rozszerzenie działalności. W końcu uda nam się zrealizować zaległe inwestycje! Już nawet przekuwamy słowa w czyny, bo nasza flota jeepów znów się powiększyła! W związku z tym w planowaniu przyszłorocznych programów, na pewno będziemy mogli pozwolić sobie na wprowadzenie w życie nowych „terenowych” pomysłów.

foto: Małgorzata Zając
foto: Małgorzata Zając

Chcemy organizować coraz więcej objazdówek, bo covid mocno przystopował takie typy wyjazdów. Jednak jest światełko w tunelu, bo w terminie majówki szykuje się dużo pracy! Tak jak w 2021 roku udało się zorganizować tylko kilka takich wycieczek, to myślę, że statystyka w 2022 r. będzie dużo lepsza.

W czasie „między sezonami” czas zacząć pracować nad… książkami! W 2022 r. szykują się aż TRZY!

Uaktualnienie przewodnika Light, który jest już od kilku lat na rynku oraz całkiem nowe, rozszerzone wydawnictwo. Nie mogę się doczekać zwłaszcza tego „dużego” przewodnika, gdyż pracę nad nim przerwała pandemia. Natomiast książka nr 3 będzie oczywiście o… Albanii, ale na razie nie mogę zdradzić za wiele chociaż ten projekt zajmuje mnie już od dość dawna (błogosławiona moja redaktorka, która ma do mnie anielską cierpliwość!).

Czas chyba też odkurzyć bloga i odpowiedzieć na ważne pytanie: Jak się tu Pani żyje Pani Izabelo?

Kosowo i co dalej?

Jedna z najwygodniejszych dróg, które wiodą nas do Albanii przebiega przez Kosowo. Kraj niewielki, mało znany i nadal postrzegany jako niebezpieczny. Będę chciała pokazać Wam jak można sprawić, że tranzyt przez Kosowo będzie ciekawy!

Informacje praktyczne

Granice: wszystkie te kwestie wyjaśniłam TU, ale dla przypomnienia: Do Kosowa możemy wjechać tylko na podstawie paszportu lub biometrycznego dowodu osobistego! Aktualnie na granicy trzeba wykupić ubezpieczenie, gdyż zielona karta niestety nie funkcjonuje w Kosowie. Był okres kiedy zniesiono opłaty i jest nadzieja, bo Kosowo akurat jest świeżo bo wyborach parlamentarnych 🙂

Na razie można kupić je pod linkiem KIB – Border Insurance Policy (bks-ks.org) lub na granicy.

Drogi: w Kosowie są dobre, a nawet bardzo dobre drogi!

Waluta: Euro.

Język: językami urzędowymi są albański i serbski, ale w Kosowie naprawdę duża część społeczeństwa posługuje się językiem angielskim lub niemieckim. W hotelach i restauracjach na pewno nie będziemy mieli kłopotów z komunikacją.

Jedzenie: króluje pyszna bałkańska kuchnia, ale w większych miastach znajdziemy też Burger Kinga czy KFC. Ceny w restauracjach są niskie! Kosowo ma też fajne wina i bardzo dobrą rakiję 🙂

Taki trochę inny maczek 😉
Bałkańskie smaki.

Bezpieczeństwo: w Kosowie jest bezpiecznie i normalnie. Nie, nie ma tu wojny! Tak, możemy spotkać żołnierzy KFOR (również Polaków!), którzy na bazie Rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 1244 stacjonują w Kosowie. Polacy są odbierani tu pozytywnie. Nie powinniśmy poruszać tematów politycznych, nie ze względu na to, że ktoś nas pobije. Nigdy nie znamy historii osoby, z którą rozmawiamy, nasze poglądy mogą kogoś urazić czy wręcz zasmucić. To kwestia szacunku, który jako gość powinniśmy okazywać każdej osobie spotkanej na naszej drodze.

Uwaga: Niestety w Kosowie jest bardzo często problem z nawigacją np. Google maps. Niestety część z nich będzie na siłę wyznaczać nam trasę omijającą Kosowo.

Opcja 1

Pierwszy pomysł jest najbardziej klasyczny czyli granicę od strony serbskiej przekraczamy w Merdare, a od strony albańskiej w Vermice. Po drodze możemy zwiedzić dwa bardzo znane miasta stolicę czyli Prisztinę i uznawane za najpiękniejsze miasto Kosowa czyli Prizren.

Spotkałam się z opinią, że w Prisztinie nic nie ma ciekawego. Nie zgodzę się z tym! Nie jest to miejsce z masą zabytków, ale na pewno warto zobaczyć słynną „kosmiczną” bibliotekę czy dzielnicę Medresa, gdzie zobaczymy budynki w stylu otomańskim oraz Muzeum Etnograficzne. Coś dla siebie znajdą również miłośnicy jugo-smaczków i jugo-architektury. Jednak Prisztina to życie kawiarniane, a kawa uchodzi za najlepszą w całym regionie. Stolica ma kosmopolityczny klimat (pełno tu przedstawicieli organizacji międzynarodowych) i mimo, że nie jest piękna tętni życiem.

Na pewno będąc w Prisztinie koniecznie trzeba wybrać się do Gracanicy. Ta serbska gmina jest pełna skarbów. Po pierwsze trzeba zobaczyć znajdujący się w jej sercu monaster. Dla wielbicieli starożytności gratką będzie niewielki park archeologiczny Ulpiana. Po zwiedzaniu można wybrać się do jednej z najsłynniejszych restauracji Etno Kuća (można też tam przenocować).

W stolicy i jej okolicach jest więcej miejsc, gdzie można pysznie zjeść. Polecam Mola e eger, Ciao, Ceren Ismet Shehu (tą restaurację można znaleźć również w Tiranie). W centrum Prisztiny największa sławę ma Liburnia.

Prizren nazywany jest kosowską perłą i już raz go opisywałam na blogu! Zajrzyjcie do ARTYKUŁU! Polecam też skosztować byrka w jednej z maleńkich piekarenek przy placu Shatervan, trileće w kawiarence Banana Split.

Prizren
Prizren

Opcja 2

Opcja dla ludzi, którzy mają zdecydowanie więcej czasu i niekoniecznie chcą wybrać najszybszą drogę dotarcia do Albanii. Poza tym jest to też trasa dla miłośników pięknych górskich widoków! Jeśli jesteście bardziej nastawieni na zwiedzanie północnej części Albanii to również będzie to doskonały pomysł.

Najpierw wybieramy trasę przez Prisztinę i Prizren, a następnie kierujemy się do Gjakove, gdzie możemy spędzić czas w jednej z kawiarni odnowionego centrum. Miasteczko ma bardzo fajny klimat i przyznam, że należy do moich ulubionych. Następnie z tej miejscowości kierujemy się na przejście graniczne Qafa e Morines. Dzięki temu zabiegowi możemy odwiedzić dolinę Valbony i popłynąć promem po jeziorze Koman.

Opcja 3

Kolejna opcja dla osób, które mają czas i kochają góry!

Za Prisztiną należy wybrać trasę na Peję. Miasto uważam za naprawdę urocze i warte odwiedzenia.

Prawie 5 lat temu pisałam o nim TU.

Najważniejszym zabytkiem jest oczywiście monaster znajdujący się w bram Gór Przeklętych. Po zwiedzeniu go warto jechać dalej przez przełęcz Rugova. Jeśli chcemy wybrać się na trekking warto zatrzymać się np. w Boge. Za ok 40-50 euro można wynająć tam domek lub w podobnej cenie znaleźć hotel.

Następnie warto odwiedzić Decani i znajdujący się tam kolejny monaster. Mając trochę czasu możemy podjechać na lunch kawałek dalej w kierunku granicy z Czarnogórą, ale… niestety ze względu na konflikt gminy z monasterem (polityka…) ok 5 km trasy to niestety droga szutrowa.

Później przez Gjakove jedziemy na przejście graniczne Qafa e Morines, o którym pisałam w poprzednim punkcie.

Opcja 4

Opcja dla osób, które chcą zobaczyć i Kosowo i Macedonię Północną. Tym razem z Prisztiny wybieramy trasę na Skopje. Autostrada „Arben Xhaferi” ma bardzo malownicze momenty, a na trasie znajduje się jaskinia Gadime i Ferizaj.

Ferizaj jest miejscowością, gdzie (jak widać na zdjęciu), również miksują się kultury i religie. Można zwiedzić zarówno meczet (Wielki Meczet Muły Veselego z XIX w) jak i cerkiew (Sobór św. Urosza z 1933 r.). Jest to także miasto murali i organizator Mural Fest. W centrum znajduje się także typowy bałkański fast food o nazwie McDonals!

Ferizaj

Opcja 5

Wariacja na bazie poprzedniego pomysłu. Po zwiedzaniu Prisztiny i Graczanicy możemy wybrać się do Sanktuarium Niedźwiedzi. Jest to jedna z najpopularniejszych kosowskich atrakcji! Znajduje się tam 20 uratowanych niedźwiedzi, które żyją sobie spokojnie na obszarze prawie 10 ha (cały park to 16 ha). Warto przed wizytą przeczytać książkę Witolda Szabłowskiego „Tańczące niedźwiedzie”.

Następnie kierujemy się do Novobrdo, gdzie znajdują się pozostałości średniowiecznej twierdzy Artana oraz antycznego miasta. Stamtąd już blisko do Gjlan, gdzie z całego serca polecam knajpkę Cuco. Najedzeni jedziemy w kierunku Ferizaj i wskakujemy na autostradę „Arben Xhaferi” w kierunku Skopje.

Ciekawostka! Po pierwsze część odcinka z Gjilan do Ferizaj nosi imię syna prezydenta USA Joe Bidena. Josepha R. „Beau” III służył w siłach pokojowych w Kosowie. Amerykańską bazę „Bondsteel” możemy zobaczyć na wzgórzach po lewej stronie.

Bear Sanktuary – Prisztina
Artana

Opcja 6

Kolejna alternatywa dla tych, którzy chcą zobaczyć i Kosowo i Macedonię Północną. Wybieramy opcję numer 1 czyli zahaczamy zarówno o Prisztinę jak i o Prizren, a następnie wybieramy trasę przez przełęcz Prevalla, która zaprowadzi nas do Brezovicy – najsłynniejszego kosowskiego kurortu narciarskiego położonego w górach Szar. Zarówno na przełęczy jak i w Brezovicy istnieje rozwinięta baza noclegowa.

Następnie kierujemy się do autostrady „Arben Xhaferi” lub wybieramy tzw. starą trasę i przekraczamy granicę w m. Globocice – Jazince. Można wtedy dodać do swojej trasy np. macedońskie Tetovo.

Brezovica
Prevalla
Zachęcam do eksplorowania gór Szar i regionu Dragash

2020/2021

Nie lubię mówić, że pandemia pokrzyżowała mi plany. Pandemia po prostu je zmieniła. Miałam już kilka rewolucji w życiu i tym razem reagowałam na bieżąco. Nie zawsze było łatwo, ale nikt nie obiecywał, że tak będzie.

Continue reading „2020/2021”

Ceny w Albanii – 2020 (restauracje)

Ceny w Albanii to najczęściej wyszukiwane hasło przed wakacjami w tym kraju. Oto druga część wpisu o cenach, gdzie będzie można zapoznać się z przykładowymi cenami w restauracjach i barach w Golem! Continue reading „Ceny w Albanii – 2020 (restauracje)”

Ceny w Albanii – 2020

Dziś zabieramy Was do sklepu! Zapoznajcie się z cennikiem na sezon 2020!

W Albanii zakupy można zrobić zarówno w małych sklepikach jak i dużych marketach (SPAR, Conad, Big Market etc). Gdzie jest taniej? Continue reading „Ceny w Albanii – 2020”

Czy będą wakacje w Albanii?

Niedługo miną trzy miesiące od kiedy na świecie szaleje pandemia. Albania, tak jak większość europejskich krajów, wprowadziła surowe restrykcje i zamknęła granice.

Continue reading „Czy będą wakacje w Albanii?”

Albania – najczęściej zadawane pytania!

Planując wakacje każdy potrzebuje jak najwięcej praktycznych informacji dotyczących kraju, do którego się wybiera. Przed Wami odświeżone i uzupełnione FAQ 🙂 Myślę, że przyda się do planowania wakacji w Albanii!

Continue reading „Albania – najczęściej zadawane pytania!”

Saranda i co dalej?

Saranda to najpopularniejszy, najdroższy i najlepiej zorganizowany kurort Albanii, choć nie jest to duże miasto. Jest położone nad Morzem Jońskim i właściwie z każdego punktu w mieście widać Korfu. To właśnie z tej wyspy najłatwiej dostać się do Sarandy, wsiadamy w prom i najpóźniej po półtorej godziny wysiadamy w Albanii. Zaraz obok jest jeszcze mniejszy Ksamil, nazywany też Sopotem Albanii, a przecież Sopot w Albanii leży zupełnie gdzie indziej 😉 Continue reading „Saranda i co dalej?”

Promy KORFU 2019

Ze względu na dużą ilość pytań, jak co roku przedstawiam Wam garść praktycznych informacji na temat Korfu oraz jego połączeń z Sarandą oraz Himarą. Promy z Albanii na Korfu są fajną opcją na ubarwienie swoich wakacji.

Continue reading „Promy KORFU 2019”